Articles Comments

Kolekcja Przyrodnicza Pracowni Dydaktyki » Ekologia » po ptaszemu… Czy można pomylić pasożyta z obrońcą?

po ptaszemu… Czy można pomylić pasożyta z obrońcą?

Jakże często okazuje się, iż opisywane przez człowieka zjawiska przyrodnicze wymykają się z ramowych i ścisłych schematów, definicji, określeń i opisów. Jakże często trudno ustalić czy zaobserwowany przypadek należy zaliczyć do określonej definicji, czy może do zupełnie innej. A może po prostu pewne zjawiska są „zbyt płynne” i nie dają się od tak „zaszufladkować” do tej czy innej definicji. Często też okazuje się, że dany przypadek, na pierwszy rzut oka typowy wręcz „podręcznikowy” – przy dokładniejszej obserwacji staje się bardziej skomplikowany i trudniejszy do jednoznacznej oceny. Niektóre kategorie wręcz zbyt upraszczają rzeczywisty obraz danych zjawisk.

Oto przykład. Panamę (Ameryka Środkowa) zamieszkuje liczna rodzina kacyków Icteridae – ptaków z rzędu wróblowców. Jednym z nich jest Starzyk wielki Scaphidura oryzivora pasożyt lęgowy, który podrzuca swe jaja do gniazd innych ptaków, podobnie jak czyni to nasza kukułka. Jednym z gospodarzy starzyka jest kolonijny gatunek (również z rodziny kacyków) Oropendol kasztanogłowy (lub Kacykowiec grubodzioby) Psarocolius wagleri. Mamy do czynienia zatem z prostym układem pasożyt lęgowy – gospodarz. Jednak niezupełnie. Otóż w pewnych koloniach Oropendole w ogóle nie tolerują obecności Starzyków i przepędzają je bardzo skutecznie, ale w innych zupełnie nie przeszkadzają starzykom składać jaja. Dlaczego? Okazało się, że pisklęta Oropendol wychowujące się wraz z młodymi Starzykami są w znacznie mniejszym stopniu nękane przez larwy Gzów ptasich, gdyż małe Starzyki po prostu ustawicznie „iskają” swoich współmieszkańców. Zasadniczo więcej młodych wyrasta z gniazd w których wychowywało się pisklę Starzyka. Zatem i jeden gatunek i drugi korzystają z tego swoistego partnerstwa (choć zapewne Starzyk w większym stopniu, gdyż ma możliwość reprodukcji i dalszą egzystencję gatunku). Dlaczego więc nie wszystkie Oropendole korzystają z „pomocy” Starzyków? Niektóre swe kolonie Oropendole zakładają na drzewach na których gniazdują miejscowe gatunki os. Osy te skutecznie uniemożliwiają dostęp dorosłym gzom do gniazd ptaków, a tym samym pisklęta Oropendol nie są zapasożycone larwami gzów. Wobec czego taka strategia jest o wiele ekonomiczniejsza dla Oropendol – kosztowna opieka ze strony podrzucanych piskląt przestaje być konieczna. Młody Starzyk wymaga miejsca w gnieździe, ogrzewania i pokarmu, natomiast osy za swe „usługi” nie otrzymują żadnych korzyści.

Na podstawie różnych źródeł.

Written by

Filed under: Ekologia

Dodaj komentarz